Zmarł Stanisław Szuflak
Dnia 16 grudnia br. odszedł do Pana gorliwy apostoł trzeźwości – Stanisław Szuflak.
Pożegnanie odbędzie się w sobotę 20 grudnia br. o godzinie 9.30 w kościele pw. Świętego Krzyża w Stargardzie (os. Kluczewo). Msza święta pogrzebowa odprawiona zostanie o godzinie 10.00.
ŚP. Stanisław zostanie pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Stargardzie (Kluczewie).
Wspomnienie ks. Henryka Grządko, diecezjalnego duszpasterza trzeźwości diecezji zielonogórsko-gorzowskiej o śp. Stanisławie:
Dnia 16.12.2025 r., w wieku 72 lat, zmarł, w Szczecinie, śp. Stanisław Szuflak – apostoł trzeźwości
Trafił na rekolekcje trzeźwości, zorganizowane w Sanktuarium Maryjnym w Rokitnie, w 1992 roku. Jak mówił, tutaj nawrócił się i otrzymał od Boga nowe życie. Uczęszczał na Mitingi AA w Gryfinie, Szczecinie i Żabnicy. Równolegle działał w Stowarzyszeniu Abstynentów w Gryfinie i prowadził działalność Klubową. Organizował Maratony Trzeźwości w Żabnicy, Rekolekcje Trzeźwościowe w Szczecinie, pielgrzymki na Jasną Górę i do Lichenia. Był aktywnym uczestnikiem Narodowego Kongresu Trzeźwości i realizatorem jego postanowień. Szczególnie ukochał Matkę Bożą Rokitnińską, do której bardzo często pielgrzymował. Zaczął organizować regularne rekolekcje trzeźwościowe w Rokitnie i wspomagał na różne sposoby te Sanktuarium. Uczestniczył w wielu inicjatywach trzeźwościowych i religijnych o zasięgu ogólnokrajowym a nawet międzynarodowym. Już wtedy instynktownie czuł, że tylko razem w grupie może wytrzeźwieć. Zrozumiał, że ludzie uzależnieni muszą się wspierać i pomagać sobie, żeby wytrzeźwieć. Zapoznając się systematycznie z programem AA (kroki i tradycje) oraz żyjąc Ewangelią i nauką Kościoła katolickiego zaczął dbać o siebie a także o innych. Pełnił wiele funkcji w Stowarzyszeniu Abstynentów. Pogodził się z rodziną, i starał się zadośćuczynić za wyrządzone w okresie pijaństwa krzywdy. Nawiązał bardzo wiele cennych znajomości (w Kościele i poza nim) i zaangażował do pracy nad trzeźwością bardzo wiele osób. Dał się poznać jako uczciwy, sumienny i dobry człowiek. Zajmował się innymi m.in. ludźmi bezdomnymi w Domu Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty w Szczecinie. Pracował na rzecz bezdomnych w Caritasie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Dogłębnie zrozumiał, że pomaganie innym czyni bogatym, a człowiek jest wart tyle ile może pomóc drugiemu. Stało się to dla niego sensem życia i drogą do Boga.
Zobacz także:
Więcej o nas
†Modlitwy


